Użądlenia

Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 25 lut 2013, o 17:40
Post: 2 mar 2015, o 21:44
Nie wiedziałem w jakim dziale założyć ten temat więc napisałem tutaj.

Może warto porozmawiać na ten temat,gdyż użądlenia są naszą codziennością.
Macie może jakieś niefajne doświadczenia z jadem pszczelim? Jakieś sposoby na zmniejszenie ewentualnej opuchlizny?
“…Ten, kto zajmuje się pszczelnictwem nie tylko gwoli korzyści, kto z prawdziwą miłością pielęgnuje pszczoły i uważnie obserwuje je, ten jest prawie zawsze dobrym człowiekiem, mężnym obywatelem i wiernym przyjacielem…”.

/ ksiądz Jan. Dzierżon /
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 2 mar 2015, o 22:32
Kiedyś jak jako dziecko chodziłem z ojcem do pasieki , ubieraliśmy się taj jak byśmy mieli w kosmos lecieć . Praca w upalne dni była nie do wytrzymania . A pszczoły tłukły nawet przez ubranie . Jak byłem starszy i " odważniejszy " , to czasami wyjmowałem po 15 żądeł , a następnego dnia na oczy prawie nie widziałem . Z czasem organizm się przyzwyczaił i musiałem dostać naprawdę tęgie lanie , żeby spuchnać .
Teraz mam łagodne pszczoły ( Alpejkę i BF ) i dopiero teraz ciesze się w pełni z obcowaniem z pszczołami . Owszem zdarzy się czasem , że dostanę jakieś żądło , ale przeważnie to moja wina, bo przycisnę pszczołę . Organizm uodpornił się na jad pszczeli , w przeciwieństwie do komarów po których mam bąble :lol:
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1488
Rejestracja: 5 lut 2013, o 14:25
Post: 3 mar 2015, o 17:02
Na opuchliznę jednak stosuję kombinezon i zapewne jeszcze długo będę go używał.
Nie znaczy to że zawsze go ubieram - ubieram go tylko jak otwieram ule.
Kiedy bezinteresownie przychodzę do uli, przyglądam się jak sobie latają, nie zdarzyło mi się, aby jakaś pszczoła mnie użądliła.
Bliski kontakt jak na razie bez problemu, one swoje, a ja swoje.
,, PAN BÓG DOBRZE POMYŚLAŁ, ŻEBY LUDZIOM ŻYCIE OSŁODZIĆ, KAZAŁ PSZCZOŁOM MIÓD ROBIĆ ,,
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 909
Rejestracja: 20 lis 2014, o 10:28
Post: 3 mar 2015, o 19:39
Co do doświadczeń z użądleniami od naszych pszczół .. kilkukrotnie dostawałem "strzała" w lewy łuk brwiowy i oprócz opuchlizny nic , z 7 razy dostałem w palce to nawet opuchlizny nie było . Co do pytania co stosować by owej opuchlizny nie było .. sok z cytryny spora dawka wetrzeć w rankę max do 5 min po użądleniu , u mnie to działa i 0 opuchlizny . ( oczywiście u każdego organizm reaguje inaczej więc warto posprawdzać co działa a co nie ) . A teraz ciekawostka przy ostatniej dawce karmienia na zimę dostałem pojedyncze użądlenie w palec (środkowy notabene) , reakcja była dość szybka ,"odcięło" mi niemal całkowicie nogi i tylko nogi , przeszło po jakichś 20 min ale to doświadczenie dało mi do myślenia .
"Chwalił raz siebie człowiek, opatrując ule:

- Jak to ja z wami, pszczółki, obchodzę się czule!
- Prawda, - rzekły - lecz dobroć z jakiego powodu?
Alboż to dla nas robisz? Dla naszego miodu."
Ignacy Krasicki
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 3 mar 2015, o 20:11
Mam wujka pszczelarza od ponad 40 lat. Bardzo "twardy chłop " , nie raz dostał tęgie lanie od pszczół .
Pewnego razu podczas przeglądu użądliła go jedna pszczoła tak perfidnie , że po drodze do domu ( jakieś 25m ) trzy razy się przewrócił , dotarł na czworakach i musieli wzywać pogotowie . Wujek nadal pszczelarzy , ale zawsze w kapeluszu.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 25 lut 2013, o 17:40
Post: 3 mar 2015, o 20:13
Generalnie miałem już dużo użądleń,A to ręce,a to nos,policzek,czoło...raz puchnę a raz nie.Niestety jedno użądlenie wspominam nie za dobrze.Skubana,dziabnęła mnie w ucho i najzwyczajniej w świecie wpadłem we wstrząs anafilaktyczny.Być może dlatego że miałem gorączkę i organizm był osłabiony.Od tego czasu profilaktycznie adrenalina chłodzi się w lodówce a i strzykawka z igłą też są pod ręką ;)

Radku,co do uodpornienia się na jad...w drugą stronę też może to działać niestety.
“…Ten, kto zajmuje się pszczelnictwem nie tylko gwoli korzyści, kto z prawdziwą miłością pielęgnuje pszczoły i uważnie obserwuje je, ten jest prawie zawsze dobrym człowiekiem, mężnym obywatelem i wiernym przyjacielem…”.

/ ksiądz Jan. Dzierżon /
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 3 mar 2015, o 20:59
Masz rację - niestety może to też działać w drugą stronę . :(

Czy ktoś z Was został kiedyś "pocałowany " przez pszczołę w czubek nosa ? Ja niestety miałem tą wątpliwą przyjemność . Efekt jest taki , że łzy same kapią . Ból nie jest jakiś nadzwyczajny , ale nie można zapanować nad napływaniem łez do oczu ( jak przy cebuli ) . Nikomu nie życzę .
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty: 918
Rejestracja: 14 gru 2012, o 18:26
Post: 3 mar 2015, o 21:15
Jeśli ktoś nie jest uodporniony na jad i bardzo puchnie to jest to naprawdę problem. Ja wspominam jedno z pierwszych użądleń. Kiedy zaczynałem pszczelarzy pobiegłem raz zobaczyć pod wieczór do ula gdyż strasznie mnie ciekawiło co one tam robią. Ogólnie to przez pierwszy sezon kiedy miałem pierwszą rójkę to praktycznie co dziennie albo zaglądałem do ula albo przyglądałem śie jak latają. Tak wiec kiedy kuknąłem do ula pszczoła dziabnęła mnie w oko. Zabolało tak bardzo że dzisiaj jeszcze to wspominam. Na szczęście nie miałem opuchlizny ale przez dobę bardzo bolało. O tego czasu nie zaglądam do ula wieczorem lekcję zapamiętałem.
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 25 lut 2013, o 17:40
Post: 3 mar 2015, o 21:31
Dostałem strzała podobnie jak Ty w sam środek nosa ;)
Ale ampułkę z adrenaliną moim zdaniem każdy na wszelki wypadek powinien mieć pod ręką.Wstrząs anafilaktyczny nie jest naprawdę przyjemną rzeczą.
“…Ten, kto zajmuje się pszczelnictwem nie tylko gwoli korzyści, kto z prawdziwą miłością pielęgnuje pszczoły i uważnie obserwuje je, ten jest prawie zawsze dobrym człowiekiem, mężnym obywatelem i wiernym przyjacielem…”.

/ ksiądz Jan. Dzierżon /
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 3 mar 2015, o 21:33
Czy taką ampułkę można bez problemu kupić ?
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 25 lut 2013, o 17:40
Post: 3 mar 2015, o 21:43
Adrenalina bądź też EPINEFRYNA.
Jest dostępna na receptę.Pani doktor pierwszego kontaktu powinna Ci bez problemu przepisać jeśli powiesz że jesteś pszczelarzem.Aplikuje się 0,3-0,5 mg domięśniowo (czyt.w udo bądź też w..........CENZURA SŁOWA ........Bachury :D
“…Ten, kto zajmuje się pszczelnictwem nie tylko gwoli korzyści, kto z prawdziwą miłością pielęgnuje pszczoły i uważnie obserwuje je, ten jest prawie zawsze dobrym człowiekiem, mężnym obywatelem i wiernym przyjacielem…”.

/ ksiądz Jan. Dzierżon /
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 3 mar 2015, o 21:51
Dzięki !!! :D :D :D
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty: 918
Rejestracja: 14 gru 2012, o 18:26
Post: 3 mar 2015, o 21:55
Taki środek może się przydać każdemu. Taka apteczka pszczelarska.
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1488
Rejestracja: 5 lut 2013, o 14:25
Post: 4 mar 2015, o 16:29
Jak rozpocząłem pracę z pszczołami w pierwszej kolejności zaopatrzyłem się w leki w przypadku użądleń przez pszczoły i ewentualne szerszenie / u mnie szerszeni jest bardzo dużo raz jedna rodzina założyła gniazdo pod dachem domu mieszkalnego - miałem trochę zabawy - gniazdo zostało zlikwidowane /.

Jestem również tego zdanie , że taka apteczka powinna znajdować się u każdego pszczelarza z myślą dla siebie, swojej rodziny i osobą postronnym.
Pobożne życzenie - aby ich nigdy nie używać.

Oczywiście zawsze kontrolujemy datę ważności.

1. Lek o nazwie ENCORTON - w tabletkach - stosowana doustnie / dorośli 3 tabletki, dzieci 1 tabletka.
Stosowana przy zwykłym użądleniu. Cena 20,34 zł

2. Lek o nazwie SUPRODESLON - w tabletkach - rozpuszcza się w ustach / dorośli 1 tabletka pod język - stosuje się w przypadku kłopotów z połykaniem tabletek . Cena 24,34 zł


3. Lek o nazwie ADRENALINA WZF - w zastrzyku - stosowana domięśniowo np ręka, udo, każde inne miejsce w sytuacjach zagrożenia życia. Cena 66,95 zł
Oczywiście w tej sytuacji wzywamy pogotowie ratunkowe.


Poniższe leki są wydawane na receptę.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
,, PAN BÓG DOBRZE POMYŚLAŁ, ŻEBY LUDZIOM ŻYCIE OSŁODZIĆ, KAZAŁ PSZCZOŁOM MIÓD ROBIĆ ,,
Cytuj
Awatar użytkownika
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: 25 lut 2013, o 17:40
Post: 8 mar 2015, o 20:48
Ot,taka niespodzianka z dzisiejszego przedpołudnia.Pierwsza w tym roku :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
“…Ten, kto zajmuje się pszczelnictwem nie tylko gwoli korzyści, kto z prawdziwą miłością pielęgnuje pszczoły i uważnie obserwuje je, ten jest prawie zawsze dobrym człowiekiem, mężnym obywatelem i wiernym przyjacielem…”.

/ ksiądz Jan. Dzierżon /
Cytuj

Stały bywalec
Posty: 1189
Rejestracja: 22 cze 2013, o 09:51
Post: 8 mar 2015, o 20:58
Szkoda pszczoły :lol:
Cytuj
Awatar użytkownika
ADMINISTRATOR FORUM
Posty: 918
Rejestracja: 14 gru 2012, o 18:26
Post: 8 mar 2015, o 21:11
Przynajmniej ma Cie kto użądlić. Po zimowli dużo pszczelarzy skarży sie stratami pszczół. :D
Cytuj

Wróć do „%s” CO SŁYCHAĆ W PASIECE?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron